Książką,
o której dzisiaj pokrótce opowiem jest „Wyspiański artysta książki” Elżbiety
Skierkowskiej. To pierwsza pozycja z serii Ossolineum „Książki o książce”.
Wydana została w roku 1960 w pierwszej, jak ja to nazywam, szacie graficznej
tej serii. Liczy 208 stron.
niedziela, 5 lipca 2020
piątek, 17 kwietnia 2020
Czym jest dyskusja o aborcji?
Ok.
Blog is back. Sytuacja jest wyjątkowa. Nie należę do osób, które lubią
komentować wszelakie posty na Facebooku. A już na pewno nie należę do osób,
które w tych komentarzach piszą elaboraty. Aż do wczoraj. Jak mi się nie
zdarza, to nie zdarza, ale jak już się zdarza, to na całego. W związku z tym,
że tworzyłam komentarz przez kilka godzin (sic!), stwierdziłam, że nie może to
pozostać beznamiętnym czymś, czego i tak nikt w całości nie przeczyta, a mi
zgubi się w odmętach internetu społecznego. W związku z tym tworzyłam to z
myślą o wpisie na bloga, który będzie wpisem powrotnym, a równocześnie
niezwiązanym bezpośrednio z jego tematyką.
wtorek, 2 stycznia 2018
niedziela, 31 grudnia 2017
Co tam panie w 2017 roku, czyli podsumowanie filmowo-książkowe
środa, 1 listopada 2017
„Cierpienie jest istotą całego życia i jest z nim nierozłączne”, czyli wszystko będzie niedobrze
Napisanie
biografii nie jest zadaniem łatwym. Zainteresowanie czytelnika losami jednej
osoby jest wymagającym dużych nakładów pracy przedsięwzięciem. Są biografie,
które nużą od początku do końca. Są takie, które można pochłonąć za jednym
zamachem. Są takie, które nie wnoszą kompletnie nic i takie, które dają
całkowicie odmienny obraz człowieka, który wydawał się poznany na wskroś.
Przeczytana przeze mnie biografia Arthura Schopenhauera nie jest ani jednym ani
drugim. Jest przeciętna.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




