wtorek, 11 czerwca 2024

„Książka jego życiem, książka jego strawą”, czyli o Karolu Estreicherze słów kilka

 


Podczas łowów na kiermaszu książki w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece w Bydgoszczy im. Witolda Bełzy, trafiła w moje ręce mała, ponad 100-stronicowa książka pt. „Karol Estreicher (1827-1908) bibliograf, bibliotekarz, historyk teatru”. Jest to 47. pozycja z cyklu Biblioteki Narodowej „Prace Instytutu Bibliograficznego” wydana w Warszawie w 2009 r.

piątek, 9 lipca 2021

Jednozdaniówki, czyli podsumowanie pierwszego półrocza 2021 r.

 


W przeciągu (i przy zamkniętych oknach) sześciu miesięcy 2021 r. przeczytałam 28 książek. Rozpoczęłam więcej, ale z zakończeniem ich już było gorzej (Kupiłam jeszcze więcej, ale tutaj akurat nie ma się czym chwalić i z czego cieszyć.)
Po każdej przeczytanej książce miałam w zwyczaju zapisywanie pojedynczych zdań – uwag, które pokrótce opisywały moje odczucia po lekturze.
Poniżej zestawienie jednozdaniowych (czasami „więcejzdaniowych”) opinii.

niedziela, 20 grudnia 2020

Dobra zabawa z przewodnikiem, czyli o Zamku Królewskim słów kilka

Muszę przyznać, że w ostatnim czasie bardzo rzadko dobrze bawię się przy książce. Nie dlatego, że czytane przeze mnie pozycje są złe. One po prostu zazwyczaj są smutne w swych konkluzjach lub traktują o bardzo poważnych tematach. Na szczęście jednak czasami zrządzenie losu powoduje, że trafia się na książkę przypadkową, której nie miało się w planie przeczytać, a ona się pojawia i nie tylko edukuje, ale też szczerze cieszy. Tak było z pierwszym tomem serii pt. „Warszawa. Opowieść o gotyckim mieście” Marcina Rafała Kudłacika.

czwartek, 12 listopada 2020

Co tam Panie w wandalizmie? Czyli o graffiti, street arcie i proteście kobiet słów kilka

 


Ze względu na mój zawód oraz wykonywaną obecnie przeze mnie pracę zarobkową, mam do czynienia codziennie (nie raz na tydzień, nie raz na miesiąc czy raz na rok, ale codziennie), z dewastacją, wandalizmem oraz uprzykrzającym życie celowym niszczeniem różnych elementów architektonicznych i urbanistycznych. Spektrum jest szerokie. Psute, wyrywane, kradzione klamki, elektrozaczepy, samozamykacze, domofony przy drzwiach wejściowych do budynków mieszkalnych. Obdrapywane tynki i wybijane szyby okien na klatkach schodowych. Wyrąbywane siekierą drzwi wejściowe do mieszkań. Niszczenie zabezpieczeń pustostanów i podpalanie niezamieszkałych lokali. Wyrywanie rur wodociągowych, kanalizacyjnych i centralnego ogrzewania. Wyrywanie instalacji elektrycznej. Wyrywanie misek sedesowych, kabin prysznicowych, umywalek. Oddawanie moczu na ścianę na klatkach schodowych. Zalewanie fekaliami sąsiadów. I wiele, wiele więcej historii, które często trudno sobie wyobrazić.

Wśród powyższych zdarza się również pokrywanie ścian budynków graffiti czy inną działalnością streetartową. Rzecz jasna jest to szczególnie frustrujące w przypadku świeżo wyremontowanych elewacji.   

środa, 23 września 2020

„Mikrofilm. Nowa postać książki” Andrzeja Wyczańskiego

 


W dzisiejszym wpisie podejmę temat drugiej pozycji z serii Ossolineum „Książki o książce” pt. „Mikrofilm. Nowa postać książki” autorstwa Andrzeja Wyczańskiego. Drugie wydanie, którym dysponuję, zostało oddane do sprzedaży w 1972 r. w pierwszej szacie graficznej i liczy 252 strony.

niedziela, 5 lipca 2020

„Wyspiański artysta książki” Elżbiety Skierkowskiej



Książką, o której dzisiaj pokrótce opowiem jest „Wyspiański artysta książki” Elżbiety Skierkowskiej. To pierwsza pozycja z serii Ossolineum „Książki o książce”. Wydana została w roku 1960 w pierwszej, jak ja to nazywam, szacie graficznej tej serii. Liczy 208 stron.

piątek, 17 kwietnia 2020

Czym jest dyskusja o aborcji?


Ok. Blog is back. Sytuacja jest wyjątkowa. Nie należę do osób, które lubią komentować wszelakie posty na Facebooku. A już na pewno nie należę do osób, które w tych komentarzach piszą elaboraty. Aż do wczoraj. Jak mi się nie zdarza, to nie zdarza, ale jak już się zdarza, to na całego. W związku z tym, że tworzyłam komentarz przez kilka godzin (sic!), stwierdziłam, że nie może to pozostać beznamiętnym czymś, czego i tak nikt w całości nie przeczyta, a mi zgubi się w odmętach internetu społecznego. W związku z tym tworzyłam to z myślą o wpisie na bloga, który będzie wpisem powrotnym, a równocześnie niezwiązanym bezpośrednio z jego tematyką.

środa, 1 listopada 2017

„Cierpienie jest istotą całego życia i jest z nim nierozłączne”, czyli wszystko będzie niedobrze


Napisanie biografii nie jest zadaniem łatwym. Zainteresowanie czytelnika losami jednej osoby jest wymagającym dużych nakładów pracy przedsięwzięciem. Są biografie, które nużą od początku do końca. Są takie, które można pochłonąć za jednym zamachem. Są takie, które nie wnoszą kompletnie nic i takie, które dają całkowicie odmienny obraz człowieka, który wydawał się poznany na wskroś. Przeczytana przeze mnie biografia Arthura Schopenhauera nie jest ani jednym ani drugim. Jest przeciętna.

poniedziałek, 31 lipca 2017

„Jest nacjonalistą, a to wcale nie oznacza tego samego, co bycie patriotą”, czyli dwadzieścia lekcji o tyranii


Historia jest wieczna czy historia lubi się powtarzać? Czy zdajemy sobie sprawę, w jakim momencie historii żyjemy? Czy jesteśmy w stanie wyciągnąć wnioski i domyślić się, w jakim kierunku zmierzamy lub w jakim kierunku próbują nas zepchnąć głównodowodzący? Młodym ludziom, którzy nie poznali nigdy nawet chwili grozy wojny, bardzo trudno jest pojąć, co oznaczają okrzyki, które tak chętnie skandują na wiecach, marszach. Z kolei tym bezczynnym trudno jest sobie wyobrazić, że brak reakcji i zapobiegania jest współudziałem w zbliżaniu się do przepaści. Czy można jakoś odwrócić trend radykalizacji i dążenia do niszczenia siebie nawzajem? Jak napisał Timothy Snyder: „Wyrzuć więc z pokoju ekrany i otocz się książkami” – jeżeli to się zrobi, to może uda się społeczeństwo nauczyć samoświadomości i odpowiedzialności za swoje słowa i czyny.

sobota, 1 lipca 2017

„Studia nad człowiekiem trzeba zaczynać od początku, od krajania trupów”, czyli refleksji Boya garść


Halo? Halo? Czy jest z nami współczesny Boy? Gdzie schował się Tadeusz Boy-Żeleński społeczeństwa polskiego AD 2017? Jeżeli jesteś, wychodź z ukrycia, bo Ciebie potrzebujemy. Jeżeli nie ma takiej osoby, to chyba niestety przepadliśmy i jesteśmy na straconej pozycji. Z drugiej strony, w okresie dwudziestolecia międzywojennego, Boya mieli i nic z tym nie chcieli zrobić, a teraz te naleciałości nic-nie-robienia nam zostały i musimy się z tym męczyć.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

„Popatrz, jakiś ptak załatwia się nad głowami szwabów...”, czyli jak opowiedzieć dziecku o wojnie


Czy można dziecko oswoić z wojną? Czy można dziecko przygotować na śmierć rodzica? Czy można dziecko oswoić i przygotować na śmierć rodzica na wojnie, w której bierze udział? Ta książka nie odpowie na te pytania, ale na pewno spróbuje zrobić to, na co nie ma dobrej recepty. „Zapiski żołnierza” pokazują, że można się starać wprowadzić kilkuletnią osobę w tematy tak brutalne jak wojna i tak nieuniknione jak śmierć.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

„Każda nasza działalność stanowi akt polityczny!”, czyli co łączy Europę XXI wieku z Ludową Republiką Konga z przełomu lat 60. i 70. XX wieku


Co my wiemy o Afryce? Co nas – Europejczyków, może w ogóle obchodzić Afryka? Przecież to zupełnie inny kontynent, inna kultura, nawet, o zgrozo, często inny kolor skóry, wyznanie czy układy społeczne. A historia jednego z państw afrykańskich i to historia gospodarczo-polityczna? Toż to nie jest możliwe, żeby taka książka wpadła w nasze ręce. A jednak. A jednak taka książka powstała, wpadła w ręce i co ciekawe, pomimo natłoku zdarzeń, została przeczytana. Wniosek numer jeden: niby czytasz o Ludowej Republice Konga z przełomu lat 60. i 70. XX wieku, a jakbyś czytał o państwie europejskim z roku 2017.

czwartek, 23 lutego 2017

„Tamte spory zaczęli politycy, a dziennikarze bardzo szybko się dostosowali”, czyli jaka jest różnica między lewakiem a prawakiem


Każdy ma jakieś poglądy. Poglądy na sprawy gospodarcze, religijne, obronności, społeczne itd. Czasami są one jaskrawe a czasami dąży się w nich do neutralności, której się jednak nigdy nie osiągnie, bo to wcale nie byłoby dobre. Problem pojawia się wtedy, kiedy swoje poglądy i opinie na dany temat mylimy z wiedzą o danym zagadnieniu. Problem pojawia się wtedy, kiedy nasze poglądy i opinie chcemy narzucić innym. Kiedy chcemy je narzucić krzykiem, strachem i agresją. Czy w Polsce i na świecie w ogóle mamy ten problem? Myślę, że odpowiedź jest bardziej niż oczywista. Ale, jak to mówią, to tylko moja opinia.

czwartek, 16 lutego 2017

„W Suazi kobiety rozmawiają o gwałtach tak, jak Polki o pogodzie”, czyli spotkanie autorskie z Andrzejem Fidykiem i Aleksandrą Szarłat



Za mną kolejne spotkanie autorskie organizowane w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną w Bydgoszczy na Starym Rynku. Tym razem gośćmi byli Andrzej Fidyk i Aleksandra Szarłat. Pretekstem do rozmowy była niedawno wydana książka, której ci państwo byli autorami pt. „Świat Andrzeja Fidyka”.

środa, 15 lutego 2017

„Zmuszali mnie, bym brał do ust ich członki”, czyli czym różnił się homoseksualista od heteroseksualisty w obozie koncentracyjnym



Śmierć, seks, homoseksualizm. Wojna, obozy koncentracyjne, seks męsko-męski za ochronę życia. Żyjemy w tak, z pozoru, nowoczesnych czasach, że nie powinno być żadnego tematu tabu. Oczywiście krygujemy się, że nie, ależ skąd, nie krępujemy się mówić o niczym. Nie krępujemy dopóki możemy tylko ślizgać się po temacie lub uzewnętrzniać swoje przemyślenia w gronie ścisłym i najbliższym. Nasza otwartość i brak ograniczeń jest tylko pozorny. Im szybciej zdamy sobie z tego sprawę, tym szybciej przestaniemy oszukiwać samych siebie i otoczenie. A zrozumieć to, mogą nam pomóc osoby, które mimo wszystko opowiedziały i poruszyły te tematy, których nie warto było, nie można było i wstydziło się poruszać. Zacznijmy się czuć mniej pewnie, bo takie osoby mogą nam uzmysłowić, że to czy jest to Austria po 1938 roku, czy Polska w roku 2017, myślenie poszczególnych grup pozostaje na tym samym poziomie. To wszystko odsłoni nam, jakże niezwykła pozycja na polskim rynku wydawniczym, czyli „Mężczyźni z różowym trójkątem” Heinza Hegera.

sobota, 11 lutego 2017

Nie zabili mu drugiego psa, czyli o filmie „John Wick 2”



John Wick. Myślę, że każdy kinoman, który interesuje się bieżącą kinematografią kojarzy przynajmniej to nazwisko, a niektórzy pewnie też oglądali film o tym tytule. Po pierwszej części, w której główny bohater, były seryjny morderca, grany przez Keanu Reevesa, rozwala wszystkich dookoła z powodu zabicia jego psa i kradzieży samochodu, po drugim rozdziale tego filmu (angielski tytuł filmu to „John Wick. Chapter 2”), można było spodziewać się czegoś równie niedorzecznego. Czy tym razem zabili mu kota? A może jednak to tylko chomik?

sobota, 4 lutego 2017

„Kobietom studia do niczego nie są potrzebne”, czyli o noblistce, emancypantce, emigrantce, żonie, matce, ateistce, kochance i patriotce w jednym – Marii Skłodowskiej-Curie



Tę książkę można czytać z dwóch perspektyw. Pierwsza – zna się biografię Marii Skłodowskiej-Curie dość dobrze. Druga – zna się tylko nazwisko Marii Skłodowskiej-Curie. Ja czytałam tę książkę z pozycji numer jeden. Wiedziałam dokładnie, jak będzie przebiegać fabuła. Jedyne czym autorka mogła wobec tego mnie zaskoczyć, to tym jak wygrała i na co położyła nacisk przy prezentowaniu poszczególnych bohaterów i ich motywacji. Czy to zrobiła Katarzyna Zyskowska-Iganaciak w książce „Zanim”? Moje odczucia są mieszane.

środa, 1 lutego 2017

„La La Land”, czyli jednak nie można mieć wszystkiego




Follow my blog with Bloglovin

Pierwszy zwiastun „La La Land” Damiena Chazelle’a – „e tam, nie przepadam za musicalem aż tak, żeby szaleć i iść do kina na ten film”. Drugi zwiastun, nominacje, nagrody i utwór „City of Stars” – „nie mogę tego przegapić!”. To pokrótce paleta moich wstępnych odczuć, co do chyba najgłośniejszego w tym gorącym oscarowym sezonie filmu. Ale po seansie! Po seansie były potoki łez.